Matura z chemii 2026 – krótkie podsumowanie
Matura z chemii 2026 nie była egzaminem przełomowym ani zaskakującym. Wręcz przeciwnie – był to arkusz bardzo mocno osadzony w wymaganiach egzaminacyjnych i oparty na umiejętnościach, które od lat pojawiają się na maturze rozszerzonej z chemii.
Wśród moich uczniów dominowały pozytywne opinie. Wielu z nich kończyło egzamin przed czasem, a pierwsze wiadomości po wyjściu z sal wskazywały raczej na zadowolenie niż zaskoczenie poziomem trudności. Także analiza poszczególnych zadań wykonywana już po egzaminie pokazała, że arkusz nie zawierał elementów wykraczających poza standardowe wymagania maturalne.
Największym wyzwaniem – jak co roku – nie okazała się sama chemia, lecz umiejętność wykorzystania wiedzy w praktyce, analiza informacji, poprawne formułowanie odpowiedzi oraz opanowanie stresu egzaminacyjnego.
Najważniejszym wnioskiem po maturze z chemii 2026 jest jednak to, że CKE po raz kolejny nagradzała umiejętność łączenia wiedzy z różnych działów chemii. Trzeba było analizować dane, interpretować wyniki doświadczeń, wykonywać obliczenia i wyciągać poprawne wnioski. Właśnie dlatego najlepsze wyniki osiągają uczniowie, którzy podczas przygotowań ćwiczą nie pojedyncze tematy, ale całe procesy myślowe charakterystyczne dla zadań maturalnych.
Dla maturzystów przygotowujących się do egzaminu w 2027 roku jest to bardzo dobra wiadomość. Matura z chemii pozostaje egzaminem wymagającym, ale przewidywalnym. Odpowiednio zaplanowane przygotowania, systematyczna praca i rozwiązywanie dużej liczby zadań pozwalają skutecznie przygotować się do każdego typu poleceń pojawiających się w arkuszu.


